niedziela, 16 sierpnia 2015

Rodział 1 Musze sie ukryc cz.1

Ukryłam się się pod tak zwanym ,, Przystanku Autobusowym''.  Za bardzo nie wiedziałam co to jest, jednak najważniejsze że miało dach i nie zmoknę. Spojrzałam na niebo. Usłyszałam grzmotnięcie a na niebie mignął jakiś zygzak. Ludzie nazywają to piorunem. A jeśli jest piorun to jest i burza. Widać że muszę przeczekać.
A tak w ogóle nazywam się Funia(Jestem Psem).  Mam 3 lata. Jestem bezdomna, miałam właścicieli ale wyrzucili mnie. Dlaczego? Nie wiem. Ale i tak za nimi tęsknię...
Nagle niebo się błysło a potem zagrzmiało. Skuliłam się ze strachu. Jednak po paru minutach, niebo zrobiło się czyste. Wyszłam spod ławki i przeszłam na drugą stronę po ulicy. Musiałam znaleźć pożywienie. Byłam strasznie głodna. Jadłam znalezione resztki takie jak: Bułka na chodniku wyrzucona przez dziecko i inne rzeczy. Zaczęłam się rozglądać po chodniku. Znalazłam jakąś małą parówkę. Kto takie rzeczy wyrzuca? A dobra, nie ważne. Zjadłam parówkę ze smakiem. Potem podeszłam do pobliskiego śmietnika. Usłyszałam warczenie. To na pewno jakiś silniejszy ode mnie pies! Cały czas słyszałam ten dźwięk. Zaczęłam szukać kryjówki. Jeśli nie zdążę, ten pies może mi coś zrobić!


C.D.N

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz